Tokio po amerykańskich nalotach dywanowych w 1945 roku

W ramach operacji „Meetinghouse” w nocy z 9 na 10 marca 1945 roku amerykańskie bombowce przeprowadziły największy nalot bombowy w historii. 329 bombowców B-29 zrzuciło na Tokio – stolicę Japonii – około 1665 ton bomb zapalających. Zginęło więcej ludzi niż podczas każdego z późniejszych ataków atomowych.

Wiatr spowodował, że tysiące pojedynczych ognisk szybko zamieniło się w ogromną burzą ogniową. Temperatura na terenie objętym pożarem wynosiła od 300 do 1000 stopni Celsjusza.

Bomby napalmowe M-69 oraz M-47 zawierające biały fosfor były zaprojektowane specjalnie do zniszczenia głównie drewnianej zabudowy ówczesnego Tokio. Napalm spowodował unicestwienie 250 tysięcy domostw oraz około 100 tysięcy obywateli Japonii – w większości cywili. Oficjalne dane mówią o 88 tys. zabitych i 41 tys. rannych – ponad 1 milion ludzi straciło miejsce zamieszkania. Japońskie źródła szacują ilość zabitych na 97 tys. a liczbę rannych na 125 tys.

Bomby napalmowe zrzucone w nalocie dywanowym na Tokio spowodowały śmierć większej liczby ludzi niż każdy z późniejszych ataków atomowych w Hiroszimie i Nagasaki.

Japonia pod koniec wojny – jeszcze przed amerykańską operacją Meetinghouse – była militarnie wyniszczona, brakowało większości podstawowych produktów, Japończycy masowo głodowali. W styczniu 1945 roku Japonia zaproponowała Stanom Zjednoczonym warunki swojej kapitulacji, które prawie nie różniły się od tych ostatecznie zaakceptowanych przez USA ponad pół roku później – 2 września 1945 roku.

Z tego powodu wielu historyków i specjalistów wojskowych twierdzi, że zarówno zniszczenie Tokio jak i późniejsze ataki atomowe w Hiroszimie (6 sierpnia 1945 r.) i Nagasaki (9 sierpnia 1945 r.) nie miały większego znaczenia strategicznego. Były spowodowane chęcią przetestowania przez Stany Zjednoczone nowych technologii militarnych (chemicznej oraz atomowej broni masowego rażenia) na dużych skupiskach Japończyków, których w tamtym czasie Amerykanie uważali za podludzi. Ataki na Tokio, Hiroszimę i Nagasaki miały być również początkiem prężenia muskułów w ramach przewidywanej w niedalekiej przyszłości Zimnej Wojny z Rosją.

Curtis LeMay, generał amerykańskiego lotnictwa, szef sztabu Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, który był autorem koncepcji nalotów dywanowych z użyciem bomb napalmowych stwierdził po wojnie: "Zabicie Japończyków nie miało dla mnie większego znaczenia. Spodziewam się, że gdybyśmy wojnę przegrali, byłbym sądzony jako zbrodniarz wojenny."

W ciągu ostatnich kilkunastu lat Amerykańskie wojska zostały przyłapane na używaniu białego fosforu w wojnie w Iraku, co spotkało się z ogromną krytyką większości cywilizowanych krajów.

foto: wikipedia, domena publiczna

reklama

Dodaj komentarz

Zasady komentarzy: Wyłączną odpowiedzialność za treść danego komentarza ponosi jego autor. Treść nie może naruszać obowiązującego prawa, regulaminu serwisu oraz netykiety. Naruszenie można zgłosić za pomocą linku "zgłoś".
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.