Po serii kadencyjnych i kampanijnych wpadek Bronisławowi Komorowskiemu udało się nadrobić parę punktów w debacie z Andrzejem Dudą zorganizowanej przez TVP. Jego zespół doradców wizerunkowych bardzo dobrze go do niej przygotował – pomógł ściśle określony scenariusz i opracowane przez piarowców odpowiedzi, które kandydat recytował bez zająknięcia. Z sondaży opracowanych już po debacie wynika jednak, że to wciąż za mało, wciąż liderem w wyścigu o urząd prezydenta jest Andrzej Duda – zwycięzca pierwszej tury wyborów.

Zdecydowanie nie pomógł Bronisławowi Komorowskiemu udział w programie rozrywkowym Kuby Wojewódzkiego. Najprawdopodobniej był próbą zwiększenia poparcia wśród młodych wyborców lecz okazał się wizerunkową klapą. W dyskusji z showmanem kandydat sprawiał wrażenie mniej rozgarniętego od prowadzącego program. Miało być lekko, zabawnie i przyjemnie, a wyszło sztucznie, nieporadnie i momentami wręcz prostacko. Dla porównania można zobaczyć odcinek z udziałem Janusza Korwin-Mikkego.

W związku z kryzysem wizerunkowym Bronisława Komorowskiego – jak donosi Ryszard Czarnecki – wczoraj wieczorem w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło się bardzo specyficzne, nieoficjalne spotkanie. Według europosła wzięli w nim udział:

  • Paweł Lisiewicz - szef Gabinetu Prezydenta Bronisława Komorowskiego
  • Maciej Grabowski – ekonomista, obecny minister środowiska
  • Michał Kamiński – polityk, specjalista wizerunkowy, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, nadzoruje Centrum Informacyjne Rządu
  • Witold Bereś – dziennikarz, reżyser, producent filmowy
  • Szymon Gutkowski - jeden z twórców i współwłaściciel Grupy Corporate Profiles DDB. Pracowal dla Agory jako doradca ds marketingu
  • Szymon Milczanowski - założyciel i właściciel agencji Winston - doradztwo w kryzysie wizerunkowym
  • Tomasz Lis - dziennikarz (zaprzeczył, że brał udział w spotkaniu)

Dziś Bronisław Komorowski kolejny raz w tej kampanii diametralnie zmienił zdanie odnośnie swojego programu. Zaproponował wprowadzenie możliwości przejścia na emeryturę po przepracowaniu 40 lat. Wcześniej zawzięcie bronił uchwalonych przez Platformę Obywatelską i przystawkę, zaakceptowanych i podpisanych przez niego zmian prawnych podnoszących wiek emerytalny bez określonego stażu pracy. Twierdził, że było to jedyne słuszne i właściwe rozwiązanie. Bez zmian w takim kształcie system emerytalny miał się zawalić: wypłacane emerytury miały spaść drastycznie lub mocno wzrosłyby składki – głosił Bronisław Komorowski.

Czy to jest plan na finisz kampanii opracowany przez wyżej wymieniony zespół? Co Bronisław Komorowski miał osiągnąć nową propozycją? Po pierwsze, sprawa emerytur to bardzo gorący społecznie temat więc sztab mógł liczyć na przykrycie innych tematów i zdominowanie mediów w ostatnich dniach kampanii. Po drugie, ma pokazać, że Bronisław Komorowski jest niezależny od środowiska Platformy Obywatelskiej, której grzechy polityczne są dla kandydata wywodzącego się z tej partii nie mniejszym obciążeniem niż cały zestaw jego wpadek wizerunkowych z upływającej kadencji. Po trzecie, z wszystkich tego typu kampanijnych obietnic bardzo łatwo się pod różnymi pretekstami wycofać tuż po wyborach. Skoro Bronisław Komorowski jeszcze kilka dni temu zawzięcie bronił zmian w systemie emerytalnym w kształcie uchwalonym przez koalicję PO-PSL, to można uznać, że mamy do czynienia wyłącznie z kolejną szopką wyborczą – celową manipulacją emocjonalną społeczeństwa w wykonaniu piarowców środowiska Platformy Obywatelskiej.

reklama

Dodaj komentarz

Zasady komentarzy: Wyłączną odpowiedzialność za treść danego komentarza ponosi jego autor. Treść nie może naruszać obowiązującego prawa, regulaminu serwisu oraz netykiety. Naruszenie można zgłosić za pomocą linku "zgłoś".
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.