Ivan Jurcevic pracuje jako ochroniarz w pięciogwiazdkowym hotelu naprzeciwko kolońskiej katedry. Jest naocznym świadkiem zamieszek, które miały miejsce w nocy z 31.12.2015 r. na 01.01.2016 r. w Kolonii w Niemczech.

Zdecydował się opowiedzieć, jak z jego perspektywy wyglądały zamieszki w Kolonii, gdyż nie znalazł o nich w mediach rzetelnych informacji, pomimo tego, że policjanci opisali je później jako "przypominające wojnę domową".

Według Jurcevica około 9-10 wieczorem na zewnątrz hotelu doszło do pierwszego incydentu – dźgnięcia nożem. Zaatakowana osoba była w stanie krytycznym. Na miejsce przybył ambulans i policja. Wtedy doszło do eskalacji wydarzeń.

Sytuację na placu przed kolońską katedrą Ivan Jurcevic opisał tak:

Ludzie, których dopiero co 3 miesiące temu przywitaliśmy pluszakami i butelkami z wodą na dworcu głównym w Monachium, zaczęli strzelać [petardami i fajerwerkami –red.] w katedrę i policję. Funkcjonariusze musieli założyć kaski i ochraniacze, aby powstrzymać narastającą przemoc.

Przez cały wieczór, jedna po drugiej podchodziły do mnie kobiety pytając, czy mogą stanąć koło mnie, czy mógłbym je ochronić. Wtedy jeszcze nie wiedziałem w 100% o co chodziło. Mówiły, że uciekają przed różnymi grupami zaczepiających je mężczyzn. Ci mężczyźni, którzy je gonili, później zaatakowali mnie – na szczęście z wszystkimi sobie poradziłem [Ivan Jurcevic jest byłym kickboxerem –red.].

Nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego, zawsze myślałem, że to jakaś „prawicowa propaganda”, ale to była prawda.

Później tego wieczoru doszło do dalszych incydentów. Został pobity kolejny mężczyzna – kiedy już leżał na ziemi napastnicy skakali mu po głowie. Na miejsce przybyły jeszcze lepiej wyposażone oddziały prewencyjne policji. Także my [ochroniarze –red.] zaczęliśmy reagować. Sytuację opanowano na ok. 1,5 godziny. Z powodu dużej ilości zatrzymanych brakowało jednak radiowozów transportowych, aby zabrać ich do cel, a wszystkie cele w okolicznych komisariatach były już przepełnione. W związku z powyższym policja wypuściła zatrzymanych wcześniej napastników, a ci następnie razem z innymi zgromadzonymi na placu pluli na radiowozy i wykrzykiwali „je..ć policję”.

Policja nie była w stanie nic z nimi zrobić.

Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem, ale jestem pewien, że jeszcze w karnawale dojdzie do dalszej eskalacji konfliktu. W Kolonii dojdzie do poważnego zaognienia sytuacji. Nie jestem prawicowcem, nie interesowałem się tym. Myślałem, że te nagrania wideo, które pojawiały się ostatnio to tylko jakaś prawicowa propaganda. Okazało się, że nie – to była prawda!

Młode kobiety drżącym głosem prosiły mnie o ochronę przed grupami napastników. Zaatakowani zostali również goście hotelu – podobnie jak policjanci byli opluwani i bici. Policja była wzywana w kolejne miejsca, w których dochodziło do napaści, jednak nie mogła zostawić zatrzymanych do tej pory napastników czekających na transport.

Co najmniej 90 kobiet zostało „wzbogaconych kulturowo” poprzez napaści na tle seksualnym i rabunkowym w Kolonii w Niemczech w noc sylwestrową 2015/2016 r.

Ivan Jurcevic: zamieszki w Kolonii w Niemczech w noc sylwestrową 2015/2016 r.

reklama

Dodaj komentarz

Zasady komentarzy: Wyłączną odpowiedzialność za treść danego komentarza ponosi jego autor. Treść nie może naruszać obowiązującego prawa, regulaminu serwisu oraz netykiety. Naruszenie można zgłosić za pomocą linku "zgłoś".
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.