• Komitet Obrony Demokracji jak Kluby Gazety Polskiej
  • Zdegenerowane państwa zachodu przypominają PRL
  • Histeria sekty z Magdalenki; „elity” i „autorytety” totalnie odleciały
  • Nadzieja na zbudowanie normalności: KUKIZ i KORWiN. Będzie dużo do poprawiania po PiS-ie.
  • Model wodzowski największą słabością Prawa i Sprawiedliwości

Rafał Ziemkiewicz, redaktor tygodnika „Do rzeczy”, w wywiadzie udzielonym Anicie Czupryn z „Polska The Times” skomentował bieżące sprawy polityczne.

W kwestii politycznej zawieruchy wywołanej po ostatnich wyborach Rafał Ziemkiewicz stwierdził, że środowisko Gazety Wyborczej bierze przykład z Radia Maryja i Gazety Polskiej. Jego zdaniem Komitet Obrony Demokracji to podmiot wzorowany na Klubach Gazety Polskiej:

Ministerstwa już nie będą im płacić po 120 tysięcy zł artykuł - znalazła się ostatnio taka faktura w resorcie cyfryzacji - więc jakoś to muszą sobie zrekompensować. Oni zresztą nawet nie ukrywają inspiracji drogą Ojca Dyrektora i Tomasza Sakiewicza, stąd wymyślili ten KOD, jako takie „kluby Gazety Wyborczej” i „rodzinę Radia Tok FM”.

W kwestii zmian medialnych i bojkotu mediów publicznych przez lewicowych komentatorów redaktor Ziemkiewicz opowiedział się za zmianą pokoleniową i jakościową:

Wolę na przyszłość widzieć w mediach państwowych - bo tak je nazywajmy - jako drugą stronę ludzi z Kultury Liberalnej czy Partii Razem, zamiast starych wycirusów jeszcze z Unii Demokratycznej. Ważne, żeby pozwalać ludziom z różnych stron kontrować się nawzajem, powstrzymywać przed zapędzaniem w radykalizm i zgłupienie, jakim się zawsze kończy zamykanie w gronie wyznawców poglądów jedynych i jedynie słusznych.

Rafał Ziemkiewicz negatywnie ocenił kierunek w jakim zmierzają kraje zachodnie. Degenerację państw europejskich przedstawia na przykładzie niemieckich mediów i sytuacji związanej z napływem nielegalnych imigrantów:

Wszystko to, co ta sprawa ujawniła, jak kostki domina: że to nie pierwsze takie wydarzenia, dziś doliczono się ich już w 12 landach, że zgwałcone kobiety były zastraszane przez policję, nie przyjmowano od nich zgłoszeń, nie udzielano pomocy lekarskiej, żądając, aby najpierw wpisały jakiś lipny powód przybycia, bo prawdziwy nie pasuje. A teoretycznie wolne media, które należą albo do państwa, albo do któregoś z czterech powymienianych akcjami koncernów, kierowanych przez menadżerów totalnie zblatowanych z władzą, wytworzyły wokół tego wszystkiego ścisłą zmowę milczenia. To tam właśnie jest dziś peerel!

[…]

Niepojęte, że Zachód doszedł do tego samego w drodze ewolucji, niepostrzeżenie. Wiem, że ta teza zabrzmi szaleńczo, ale w Polsce nawet za Tuska było więcej wolności słowa, bo jednak mógł się, jak u nas, ukazać tekst, nawet okładkowy, krytykujący politykę imigracyjną, mity „globalnego ocieplenia”, tęczową rewolucję… A tam - maul halten! Więc trzeba się wzorować na tym, co Zachód robił zanim tak się zdegenerował, a nie jaki jest w tej chwili.

Rafał Ziemkiewicz zapytany przez dziennikarkę „Polska The Times” o przyszłość odrzuconych elit – skupionych obecnie w KODzie –  stwierdził:

Sądzę, że ta - nazwijmy to tak - sekta z Magdalenki będzie się kurczyć. Będzie się coraz bardziej zacinać w swojej histerii, słać na Zachód coraz głupsze apele i donosy... Co prawda, Piotra Stasińskiego, wicenaczelnego „Gazety Wyborczej”, który ostatnio naopowiadał hiszpańskiemu dziennikowi „El Pais”, że faszystowski rząd Kaczyńskiego wspiera 200 tysięcy umundurowanych i uzbrojonych bojówkarzy (chodziło mu zdaje się o grupy rekonstrukcyjne) trudno przebić, ale przecież jestem spokojny - niebawem ktoś go przelicytuje, i to mocno. Jednak większość Polaków ma przecież jakiś kontakt z rzeczywistością, nie tylko przez establishmentowe media, i widzi, że „elity” i „autorytety” totalnie odleciały i odlatują coraz bardziej.

Zdaniem Ziemkiewicza wybór PiS był dla wielu obywateli wyborem mniejszego zła i sposobem na oczyszczenie polityki z poprzedniego układu. Stwierdził, że dopiero w kolejnych kadencjach sejmu będzie można pokładać nadzieje na faktyczne „zbudowanie normalności”:

Nie ma nic dziwnego, że ktoś, kto chciał odsunięcia PO i PSL od władzy, krytykuje dziś za to czy tamto rząd PiS. No, bo on idealny nie jest. Problem, że, jak zwykłem powtarzać, w demokracji jak w knajpie: niby możesz zjeść, co chcesz, ale tylko z tego, co jest w karcie. A w karcie jedno danie było już absolutnie nie do przyjęcia. I PiS-u był dla wielu wyborem mniejszego zła. Dla mnie też. Z rządem PiS wiążę w zasadzie tylko jedną nadzieję: że do cna zniszczy, wypali tę ośmiornicę, którą wyhodował Donald Tusk. Natomiast nie jestem przekonany, czy będzie równie dobry w zbudowaniu normalności. Na pewno kolejny rząd, który, mam nadzieję, będzie bardziej na prawo od PiS, wyrośnie raczej z tych środowisk, które dzisiaj skupili Kukiz i Korwin, za cztery lata będzie miał naprawdę dużo do poprawiania po PiS-ie. Ale jaki jest wybór, gdy stary porządek oferuje tylko duszny światek pisofobii i obsesji, strasząc się wizją dwustu tysięcy bojówkarzy? No dobrze, powiedzmy, że nie PiS - to kto? Medialna wydmuszka, jaką jest, przynajmniej na razie, Petru? Rząd nieudaczników, rządzący wyłącznie po to, by zablokować drogę do rządzenia Kaczyńskiemu? I jak to wymsknęło się było pani Agnieszce Holland: „żeby znowu było tak, jak było”?

Według Rafała Ziemkiewicza największą słabością Prawa i Sprawiedliwości jest model wodzowski:

To na pewno największa słabość PiS: niestety w tej partii odrodził się wzorzec sanacyjny. Jest Komendant, który jako jedyny wszystko wie i ogarnia, a hierarchia zależy od wierności Komendantowi. Pani pyta mnie o błędy, ja na razie mogę mówić o obawach, bo wciąż słyszę z rządu sprzeczne zapowiedzi, czasem stawiające włosy na głowie, na przykład, gdy premier Morawiecki zapowiada zmienną kwotę wolną od podatku w zależności od dochodu… To zresztą sprzeczne z konstytucją, mam więc nadzieję, że mu szybko ten pomysł z głowy wybiją. Pojawiają się wciąż kolejne wersje podatku od sklepów, wciąż inne sygnały co do programu „500 plus”…

W całym wywiadzie dla „Polska The Times” Rafał Ziemkiewicz komentuje m.in. postawę Prezydenta RP Andrzeja Dudy, zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego, polskie elity oraz znacznie dokładniej niż w przytoczonych fragmentach opisuje sprawy rządowe i partyjne Prawa i Sprawiedliwości. Polecamy!

reklama

Komentarze

a ja uwazam, ze w zaplanowanym od co najmniej 25 lat ogolnym chaosie musi byc ktos, kto zdecydowanie bedzie przywracal moralnosc i praworzadnosc czyli normalnosc, aby kraju nie zamienic w calkowite klebowisko z jednej strony zdezorientowanych idiotow, z drugiej zas strony bezczelnych zdrajcow, zlodzieji i oszustow, ktorych ja osobiscie nazywam hienami cmenternymi ...w Polsce, na ktorej dobre imie, na jej majatek -w wymiarze materialnym , a takze intelektualnym czychaja sepy i musza zostac ustalone jasne ramy, o ktorych kazdy wie, ze jak je przekroczy to spotkaja go konsekwencje. Znani starozytni Grecy wydali wlasciwa opinie o tzw. demokracji. Przeszedlem spory kawalek komunizmu , a takze spory kawalek tzw.demokracji zachodniej i wiem, ze musi byc grupa ludzi, ktora organizuje panstwo i je ochrania. PiS oddziedziczyl rozhustana sytuacje w kazdej dziedzinie zycia, przez drani, ktorzy winni zostac osadzeni i skazani na dlugoletnie wiezienie. Czy uwaza Pan, ze budowanie panstwa odbywa sie w ciagu kilku miesiecy? PO z przyleglym nawozem mialo czas na demontaz panstwa 8 lat (juz nie wspomne o wczesniejszych "ekipach". A latwiej i szybciej sie cos demontuje niz naprawia. Nie naleze do zadnego politycznego ugrupowania, ale stoje twardo w tej chwili za PiSem. Ci ludzie zrobili w ciagu tych kilku miesiecy wiecej dobrego niz ten poprzedni nawoz historii w ciagu licznych kadencji. Lubie Pana, ale uwazam, ze za wczesnie szermuje pan pojeciem wodzostwa , chyba , ze to pani Anitka Czupryn dodala tak "od siebie z dobrego serca" to pojecie....PiS nie ma ani wiele czasu, ani srodkow chodzi mi tu o media przede wszystkim, ani spokoju , aby wykonywac nalozone na nich obowiazki...mam pytanie, czemu nie sa analizowane, naglasniane lajdackie dzialania , afery, przekrety poprzedniej ekipy... to powinno byc psim obowiazkiem dziennikarzy sledczych , dziennikarzy, historykow, i od razu informacje powinny byc podawane do publicznej wiadomosci ...bedziecie czekali nastepnych 50 czy 25 lat , aby ujawniac caly brud, zdrade, dyletanctwo i zlodziejstwo PO z przyleglosciami...czy znowu ma sie na horyzoncie pojawic mazowieckiego "czerwona kreska"? Niedoczekanie !!!!!!

Dodaj komentarz

Zasady komentarzy: Wyłączną odpowiedzialność za treść danego komentarza ponosi jego autor. Treść nie może naruszać obowiązującego prawa, regulaminu serwisu oraz netykiety. Naruszenie można zgłosić za pomocą linku "zgłoś".
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.