• Ośrodki zatrzymań imigrantów z rygorem więziennym i karami za łamanie reguł
  • Gotówka za dobrowolne opuszczenie kraju; w sam raz na dostanie się do Europy
  • Terroryści wśród imigrantów
  • Zagrożenie dla żydowskiej tożsamości Izraela
  • Potencjalne, kolejne fale migrantów

Izrael, który jest sygnatariuszem konwencji dotyczącej statusu uchodźców z 1951 r. akceptuje mniej niż 1% wszystkich wniosków azylowych – donosi BBC.

Imigranci na terenie Izraela muszą mieć odnawianą okresowo zgodę wydawaną na pobyt tymczasowy i mogą ubiegać się azyl. Administracja państwa może nakazać imigrantom, żeby zgłosili się do specjalnego ośrodka zatrzymań, który przez władzę jest określany „ośrodkiem otwartym”, jednak jest prowadzony przez służbę więzienną i panuje tam rygor porównywalny do więzień o obniżonych środkach bezpieczeństwa, a za złamanie obowiązujących reguł, np. godziny policyjnej, trafia się do aresztu.

W ośrodku zatrzymań imigranci mogą przebywać maksymalnie rok, po czym mają 3 opcje do wyboru: mogą wrócić do kraju, z którego przybyli, mogą zostać w Izraelu, ale umieszczeni w więzieniu na czas nieokreślony lub mogą zgodzić się na wywiezienie do innego państwa.

Według nieoficjalnych informacji Izrael zawarł umowy z kilkoma państwami afrykańskimi, które przyjmują od Izraela niechcianych tam imigrantów. Dodatkową zachętą dla imigrantów jest swojego rodzaju kieszonkowe, które dostają decydując się na tą opcję. Kwota wynosi 3500 dolarów i – według imigrantów – starcza na styk na dostanie się do Europy.

Z relacji imigrantów wynika, że pomimo obietnicy automatycznego zalegalizowania ich pobytu w docelowym, afrykańskim kraju – tak się nie dzieje. Natychmiast po przybyciu odbierane są im dokumenty, często także część posiadanych przez nich pieniędzy i są szmuglowani za granicę państwa lub pozostawiani sami sobie.

Pozbawieni dokumentów nielegalni imigranci podejmują się prób dostania się do innych krajów afrykańskich lub np. przez Libię do Włoch, a następnie do innych państw europejskich.

Oficjalnie stanowisko Izraela wyrażone przez rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych Emmanuela Nahshona stanowi, że Izrael nie akceptuje wielu wniosków azylowych z powodu potencjalnego zagrożenia bezpieczeństwa, a także zagrożenia dla tożsamości żydowskiego państwa.

Jego zdaniem problem uchodźców dodany do i tak skomplikowanej sytuacji w Izraelu mógłby być wielkim wyzwaniem dla tożsamości Izraela, a skorzystałyby na całej sytuacji organizacje terrorystyczne, które razem z imigrantami mogłyby rozmieszczać swoich członków, a następnie mogłyby organizować zamachy terrorystyczne.

Stwierdził, że nie chodzi wyłącznie o obecnie starających się o legalizację pobytu w Izraelu, ale także o sygnał, jaki przyjęcie ich dałoby kolejnym grupom potencjalnych migrantów – mogłoby to spowodować kolejne fale ludzi, którzy będą chcieli dostać się do Izraela.

Izrael podtrzymuje, że postępuje zgodnie z obowiązującym prawem międzynarodowym, a imigrantom przedstawia uczciwą ofertę.

/BBC
reklama

Dodaj komentarz

Zasady komentarzy: Wyłączną odpowiedzialność za treść danego komentarza ponosi jego autor. Treść nie może naruszać obowiązującego prawa, regulaminu serwisu oraz netykiety. Naruszenie można zgłosić za pomocą linku "zgłoś".
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.