Warsaw Enterprise Institute oraz Stowarzyszenie Koliber wydały oświadczenia w sprawie proponowanych zmian w sądownictwie. Powyższe organizacje, które wielokrotnie negatywnie oceniały funkcjonowanie polskiego systemu sprawiedliwości, uznały, że proponowane zmiany nadają zbyt duże uprawnienia ministrowi sprawiedliwości. Oba oświadczenia prezentujemy poniżej.

Oświadczenie WEI ws. zmian w sądownictwie

Środowisko WEI i ZPP wielokrotnie od lat zwracało uwagę na ułomność Konstytucji RP z 1997 roku. Krytycznie odnosiliśmy się też zarówno do tego, jak funkcjonował wymiar sprawiedliwości,  jak i do poszczególnych wyrokach ferowanych przez sądy powszechne, Sąd Najwyższy i sądy administracyjne.

Stoimy jednak nieodmiennie na stanowisku, że istotą każdej Republiki – czyli także Rzeczpospolitej – jest podział władzy. Nie bez przyczyny twórcy Konstytucji 3 Maja uznali, że „władza sądownicza nie może być wykonywana ani przez władzą prawodawczą, ani przez króla”. Tym bardziej nie może być ona wykonywana przez mnistra sprawiedliwości.

Zmiany wprowadzone w uchwalonej ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa i zgłoszone w projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym oznaczają, że minister sprawiedliwości, choć sam nie będzie wykonywał władzy sądowniczej, ale jednostronnie i arbitralnie będzie decydował o tym, kto ją będzie wykonywał. Dla uzasadnienia zmian minister sprawiedliwości posługuje się insynuacjami dotyczącymi sędziów i nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi zasad ich powoływania w innych krajach. Bez względu na to, czy jest to efekt niewiedzy, czy manipulacji, jest to dowód przeciwko powierzaniu ministrowi sprawiedliwości takiej władzy, jakiej on dla siebie żąda.

Nie bez powodów przestrzegał John Acton, że „każda władza korumpuje, władza absolutna korumpuje absolutnie”. Dlatego musimy oponować przeciwko tworzeniu instrumentów władzy absolutnej.

Zważywszy, że zmiany o charakterze de facto konstytucyjnym wprowadzane są ustawami zwykłymi, ich skutki będzie mogła odwrócić każda nowa większość sejmowa. Prawa tworzone przez władzę są tworzone także dla opozycji. Rządzący nie mogą tego nie wiedzieć. Zasadne staje się więc pytanie, czy zmiany te nie są wprowadzane właśnie po to by, jak twierdził Władysław Gomułka, „władzy raz zdobytej nie oddać nigdy”?

Istota demokracji nie polega na tym, że opozycja może wygrać wybory, lecz na tym, że władza może je przegrać. To Sąd Najwyższy stwierdza ważność wyborów. Uznanie nieważności wyborów ważnych, przed czym, podobno, chce się zabezpieczyć obóz rządzący, jest dla państwa i jego obywateli mniejszym ryzykiem, niż ewentualne uznanie ważności wyborów nieważnych.

Jeśli rządzący chcą – jak deklarują – przywrócić sądy społeczeństwu, dokonajmy takich zmian w prawie by przeprowadzić powszechne wybory do Krajowej Rady Sądownictwa. Albo przeprowadźmy referendum, w którym, tak często przywoływany „suweren”, będzie mógł się wypowiedzieć, czy chce podporządkowania sądów ministrowi sprawiedliwości.

Nie są to rozwiązania idealne, ale w zaistniałej sytuacji politycznej zastosowanie któregoś z nich będzie testem prawdziwych intencji władzy. Po dokonaniu zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa, forsowanie zmian w Sądzie Najwyższym bez zgody na powszechne wybory lub referendum, stanowić będzie, niestety, dowód złych intencji.

Opozycja polityczna już tyle razy używała wielkich słów o upadku demokracji w Polsce, że zdążyły one wybrzmieć. Dlatego zdecydowaliśmy się tym razem my użyć wielkich słów. Polska jest zbyt wspaniałym krajem by zostawić ją w rękach nienawidzących się polityków.

Oświadczenie Zarządu Głównego Stowarzyszenia KoLiber w sprawie projektu ustawy o Sądzie Najwyższym

Z niepokojem przyjęliśmy poselski projekt ustawy o Sądzie najwyższym, złożony w dniu 12 lipca 2017 roku. Zarówno projektowane zmiany jak i ich uzasadnienie budzą duże wątpliwości. Misją naszego Stowarzyszenia jest kształtowanie przyszłych elit III RP – a tej misji nie da się zrealizować bez poszanowania dla państwa prawa i zasady praworządności.

Projekt złożony przez grupę posłów Prawa i Sprawiedliwości, zmieniający znacząco ustrój Sądu Najwyższego godzi w podstawy państwa prawnego, zaburzając zasadę trójpodziału władzy. Zgodnie z art. 87 projektu ustawy, Minister Sprawiedliwości będzie mógł indywidualnie wybrać sędziów, którzy będą mogli orzekać po wejściu ustawy w życie. Wybór orzekających sędziów przez tę samą osobę, która jako Prokurator Generalny jest również częstokroć stroną postępowania przed Sądem Najwyższym jest niedopuszczalne i stoi w sprzeczności ze wszystkimi założeniami bezstronności i uczciwości jakim przyświecać ma ta ustawa.

Najwięcej na nowelizacji ustroju Sądu Najwyższego stracą jednak nie sędziowie Sądu Najwyższego, ale cała polska jurysprudencja oraz, co najważniejsze Obywatele. Orzecznictwo Sądu Najwyższego pełni dla przeciętnego obywatela i uczestnika obrotu prawnego rolę niebagatelną, interpretując niedoskonałości prawa pozostawione przez prawodawcę oraz zapewniając jednolitość orzecznictwa. Reforma ustawy o Sądzie Najwyższym wpisująca się w trend zmian w polskim sądownictwie sprawi, iż jego najistotniejsze kompetencje zostaną mocno ograniczone – z dużą stratą dla obywateli.

Podkreślić należy, że Stowarzyszenie KoLiber nie zabierało dotychczas głosu w kwestii sporów dotyczących Trybunału Konstytucyjnego oraz Krajowej Rady Sądownictwa. Jako stowarzyszenie skupiające wiele różnych środowisk, w tym członków Prawa i Sprawiedliwości wychodziliśmy z założenia, iż w przypadku sporu zawinionego przez obie jego strony, zabieranie jakiegokolwiek stanowiska będzie błędem. Stając jednak w sytuacji bez precedensu, gdy zagrożone są zarówno pryncypia konstytucyjne jak i pewny obrotu prawnego w Polsce, apelujemy do rządzących o odrzucenie projektu nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Uważamy bowiem, że prace nad nowelizacją tej ustawy, w wielu punktach niezbędnej, prowadzić należy w sposób otwarty, konsultując je bezpośrednio z Obywatelami, jak i środowiskami prawniczymi oraz organizacjami społecznymi.

/źr.: wei.org.pl, koliber.org
reklama

Komentarze

Oczywiście, że to co proponuje PiS to nie jest reforma a przynajmniej nie taka, jakiej należy oczekiwać. A przekazanie sądów suwerenowi będzie mieć miejsce tylko wtedy, gdy zostanie wprowadzony system Common Law czyli, sądy ludowe. Tak, ławy przysięgłych np. w Stanach Zjednoczonych Ameryki to nic innego jak ludowe sądy w których rola sędziego jest bardzo ograniczona, to nie on wydaje wyrok kto ma rację / czy winny. To przysięgli losowani do każdej sprawy (nie żadni ławnicy jak w Polsce). Przy okazji, adekwatny i mocny tekst http://pamietnikwindykatora.pl/2016/02/01/lawa-przysieglych-czyli-spolec...

Dodaj komentarz

Zasady komentarzy: Wyłączną odpowiedzialność za treść danego komentarza ponosi jego autor. Treść nie może naruszać obowiązującego prawa, regulaminu serwisu oraz netykiety. Naruszenie można zgłosić za pomocą linku "zgłoś".
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.
(If you're a human, don't change the following field)
Your first name.