Ubrania, obuwie, kosmetyki, a także książki, płyty i nowinki technologiczne – te produkty cieszyły się w ubiegłym roku największym zainteresowaniem klientów w sklepach internetowych. Amatorów zakupów w sieci z dnia na dzień przybywa i dzięki temu branża e-commerce rozwija się bardzo dynamicznie. Okres przedświąteczny to dla niektórych e-sklepów nawet połowa ich rocznych obrotów.

 – Polacy w 2013 roku najchętniej kupowali odzież, obuwie i akcesoria odzieżowe. Na kolejnym miejscu prawdopodobnie uplasowała się kategoria health & beauty, czyli zdrowie i uroda. Polacy bardzo często kupują książki, muzykę i film, czyli szeroko rozumiana kategoria kultura – mówi agencji informacyjnej Newseria Jakub Radkowski, doradca zarządu ds. projektów specjalnych w Merlin.pl.

W tej kategorii największym zainteresowaniem cieszyły się bestsellery na DVD, najlepsze premiery płytowe i nowości wydawnicze.

 – Przynajmniej w e-commerce nie widać tego, że Polacy czytają rzadko, a może po prostu chętniej kupują te produkty na prezenty. W ubiegłym roku hitami były „Saga Burz”, czyli kolejna część „Wiedźmina” Andrzeja Sapkowskiego, i „Inferno” Dana Browna. Te dwa tytuły ewidentnie zrobiły sprzedaż – przyznaje Jakub Radkowski. – Patrząc na nasze wyniki, w tym roku zdecydowanie na czołowe miejsce sprzedaży wysunęła się kategoria zabawek.

W tej kategorii wzrosty są większe niż przed rokiem. Odpowiada za to przede wszystkim większa sprzedaż gier edukacyjnych i planszowych.

Polacy co prawda najczęściej kupują odzież, kosmetyki, książki i płyty, ale jednak najwięcej pieniędzy wydają na elektronikę. W tej kategorii prym wiodą tablety, smartfony, laptopy i telewizory.

 – Trendem w najbliższych dwóch, trzech latach będzie wzrost wartości sprzedaży produktów z kategorii szeroko rozumianego health & fitness, czyli produkty związane z urodą, ale też ze zdrowym trybem życia, z fitnessem, z ekologią. To jest trend, który już obserwujemy i który w kolejnych kilku latach na pewno będzie bardzo wyraźny i odciśnie piętno na e-commerce w Polsce –  prognozuje Jakub Radkowski.

Sklepy internetowe kuszą niższymi cenami, szerokim asortymentem oraz możliwością porównywania ofert różnych handlowców. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że zabiegani i zapracowani klienci mają coraz mniej czasu na wizyty w tradycyjnych sklepach.

 – Branża e-commerce zdecydowanie się rozwija. Jak dla całego handlu detalicznego, tak i dla e-sklepów ważny był okres przedświąteczny, który dla niektórych serwisów oznacza 30-50 proc. ich obrotu. Drugim ważnym momentem będzie Dzień Dziecka, z kolei dla biznesu książkowego to sezon podręcznikowy, trwający od czerwca do sierpnia – mówi Radkowski.